Formularz logowania

Newsletter

Gościmy

Odwiedza nas 8 gości oraz 0 użytkowników.

Licznik odwiedzin

Dzisiaj1
Wczoraj46
W tygodniu526
W miesiącu2162
Ogółem99598

Formularz kontaktowy

Energetyka to nie fabryka kapsli

Mini_13-foto---rutkowski
- Przedstawiciele rządu zupełnie nie mają wizji energetycznej państwa. Posługują się tylko sloganami o silnej grupie energetycznej, a nawet nie opracowali żadnego programu konsolidacji branży. Z Romanem Rutkowskim, z przewodniczącym Krajowej Sekcji Energetyki NSZZ Solidarność, rozmawia Beata Gajdziszewska.
W jakim kierunku zmierza wznowiony po długiej przerwie dialog przedstawicieli Ministerstwa Gospodarki ze stroną związkową?
– Naszym zdaniem ten dialog jest pozorowany. To tylko gra na czas. Chodzi o to, żeby kupić od związków zawodowych trochę spokoju w okresie wyborczym. Dla rządu byłaby to bardzo niekorzystna sytuacja, gdyby teraz w naszej branży doszło do jakiejś zapalnej sytuacji.
W tych rozmowach rząd wyszedł z projektem konsolidacji energetyki. Jakie są jej najważniejsze założenia?
– Tego do tej pory nie wiemy, bo przedstawiciele rządu podjęli ten temat bez żadnego merytorycznego przygotowania. Zupełnie nie mają wizji energetycznej państwa. Posługują się tylko sloganami o powstaniu silnej grupy energetycznej, a nawet nie opracowali żadnego programu konsolidacji branży. Gdy zwracamy się do nich o jego przedstawienie, słyszymy, że taki program mają na razie w głowach. Nie są w stanie określić, na czym tak naprawdę ten proces miałby polegać i kiedy rozpoczęłaby się jego realizacja. Na razie wiemy tylko tyle, że Grupa Kapitałowa Energa miałaby zostać połączona z Polską Grupą Energetyczną, a Enea z Tauronem.
Cały artykuł w najnowszym numerze "TS" (13/2015)